“Kler” – najbardziej kontrowersyjny film roku?

W Polsce jest tak – jeśli nakręcisz film o Kościele, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie on kontrowersyjny i w pewnych grupach społecznych postrzegany jako atak na instytucję. “Kler” poszedł o niebo dalej, obnażył wszystkie grzechy księży i przejaskrawił je do tego stopnia, że jeszcze przed premierą stał się filmem wyklętym.  Jednak, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – na samym hejcie “Kler” zarobił już ponad 20 mln złotych.

“Kler” zarabia na hejcie – darmowa reklama
To jest swoistego rodzaju fenomen polski. Powstał film z zadatkami na hit, bowiem uderza w Kościół. Uderza w niego, w momencie ujawniania różnych pedofilskich skandali. To ogólnie, zły czas dla Kościoła ogólnie, bowiem na jaw wychodzą jego ułomności i niedoskonałość. Instytucja zawiodła, co wyszło na jaw po latach, nastąpił upadek autorytetów.

Mam wrażenie jednak, że niezależnie od okoliczności, krytyka filmu nie ma jakiegoś większego sensu, oprócz napędzania zysków z reklam i darmowej promocji. Przecież przeciwnicy Smarzowskiego wcale nie mają przymusu jego obejrzenia i nikt ich siłą do kina nie zapędzi. Smutne jest to, że fala hejtu wezbrała się zanim film został puszczony do dystrybucji. Znaczy to nic innego jak to, że najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy filmu nie widzieli. A twórcy “Kleru” się cieszą, bo w takim wypadku hejt wcale filmowi nie szkodzi. Wręcz przeciwnie.

Reżyser filmów trudnych
Reżyser, czyli Smarzowski (ma na swoim koncie chyba najwięcej fimów, które są kontrowersyjne) oraz plejada naprawdę dobrych aktorów, powodują, że chce się ten film obejrzeć, aby na własnej skórze przekonać się, czy jest wart tej całej awantury i bojkotu, czy też nie. Dla mnie oglądanie filmów Wojciecha Smarzowskiego nie jest jakąś szczególną przyjemnością, nie trafia on jako reżyser w moją wrażliwość, niemniej jednak aktorów takich, jak Janusz Gajos, Joanna Kulig oraz Jacek Braciak bardzo lubię i szanuję. Prędzej, czy później, film ten obejrzę. A dlaczego? W dużej mierze dlatego, że jest o nim tak głośno i warto mieć o nim własną opinię. Wszak, jak coś jest zakazane, to wbudza największą ciekawość.

Plakat do filmu Kler
Plakat do filmu Kler

 

Jacek Braciak dolewa oliwy do ognia
Jacek Braciak był ostatnio gościem Kuby Wojewódzkiego w jego talk-show.  Aktor gra w filmie postać księdza Lisowskiego, postaci na której temat z pewnością będzie się jeszcze długo dyskutowało w mediach i nie tylko. Na pytanie, czy obawia się o swój wizerunek po premierze filmu, aktor odpowiedział w taki, oto  sposób:  Odpowiedź będzie równie poważna jak pytania – mam to w dupie. Najważniejsze co ja na ten temat sądzę. A ja uznałem, że to jest pełne, że to jest cały wachlarz tego społeczeństwa, że to w najszerszym sensie jest moralitetem, jest aktem miłosierdzia wobec ludzkich grzechów.

Czy takiej odpowiedzi się spodziewaliśmy? Aktor najwyraźniej wziął sobie do serca promocję filmu. Arogancki początek wywołał kolejną falę hejtu, a porównanie filmu do moralitetu po raz kolejny spowodowało lawinę newsów w sieci. “Film nie zmieni Polski, ale może zmienić pewne zjawiska. Polska jest, jaka jest” – słowa aktora, są cytowane i podsycają ciekawość do obejrzenia filmu.

“Kler” trafi do kin już jutro, czyli 28 września. Pod tym linkiem umieszczam zwiastun filmu “Kler”. Choć na pewno więcej niż połowa osób, które to czyta widziała go już w sieci, bo były afery z cenzurowaniem scen. A poniżej drobny mem, który wydał się nieco śmieszny.

 Robert Więckiewicz i Joanna Kulig
Robert Więckiewicz i Joanna Kulig

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *