“After life” prosta historia, czy czarna komedia o depresji?

“After life” Ricky’ego Gervaisa zaspokoi gusta miłośników miniseriali oraz tych co nader wszystko wysoce sobie cenią angielski humor. Przaśny, rubaszny i bardzo przewrotny. “After life”, choć opowiada o rzeczach smutnych, poprawia humor i sprawia, że człowiek uśmiechnie się do siebie. A w czasie pandemii i przymusowej izolacji są to kwestie fundamentalne. Aby nie zwariować.  Czytaj dalej “After life” prosta historia, czy czarna komedia o depresji?

“Kalifat” pozostawia smutek. Czy warto obejrzeć?

“Kalifat” to 8 odcinkowy serial, który pojawił się ostatnio na Netflixie. Opowiada historię trzech kobiet, których losy splotły się w obliczu planowanego zamachu ISIS na Szwecję. Mamy tu matkę na zakręcie, zafascynowane islamem studentki oraz ambitną policjantkę. Miks doskonały. Warto poświęcić czas na tego typu serial, czy lepiej sobie go darować? Czytaj dalej “Kalifat” pozostawia smutek. Czy warto obejrzeć?

“Self made” miniserial Netflixa recenzja – ależ to jest dobre!

Self made recenzja

“Self made” Netflixa. Niepozorny miniserial o ciemnoskórej praczce, która totalnie zmieniła swoje mizerne życie i zrobiła karierę na produkcji maści na porost włosów. Udało jej się i została pierwszą czarnoskórą milionerką w historii. “Self made” powstał w oparciu i życie Madame C.J. Walker. Czy warto poświęcić wieczór na obejrzenie tej produkcji? Czytaj dalej “Self made” miniserial Netflixa recenzja – ależ to jest dobre!

“Unorthodox” – zamknięcie w Nowym Jorku, wolność w Berlinie

UNORTHODOX recenzja

“Unorthodox” RECENZJA to nowość na platformie Netfilxa. Miniserial (zaledwie 4 odcinkowy), który można obejrzeć w zaledwie jeden wieczór. Opowiada historię Esty, która nie wytrzymała życia w reżimie Żydów chasydzkich w Brooklynie. Choć może wydawać się to absurdalne, to będąc Żydówką uciekła z Nowego Jorku do Berlina. I tam poznała wolność i prawdziwe życie.  Choć mąż i jego nieobliczalny kuzyn deptali jej po piętach.  Czytaj dalej “Unorthodox” – zamknięcie w Nowym Jorku, wolność w Berlinie

Parasite recenzja koreańskiego thillera

Parasite recenzja

Parasite (recenzja) to film reżysera Bong Jon hoo, który albo się kocha, albo nienawidzi. A to dobry znak dla filmu – nie można koło niego przejść obojętnie. Wielokrotnie nagradzany – a to Złotą Palmą w Cannnes, a to w końcu Oscarem. Bardzo chciałam zobaczyć na własne oczy produkcję, która w walce o Oscara pokonała naszą rodzimą nominację “Boże Ciało”. Czy tytuł najlepszego filmu roku otrzymał zasłużenie? Czytaj dalej Parasite recenzja koreańskiego thillera

Joaquin Phoenix i jego oscarowa mowa, która przejdzie do historii

Joaquin Phoenix, Oscar 2020. “Joker” od początku był faworytem, jeśli chodzi o oscarową statuetkę. Dlatego też wyróżnienie dla Joaquin’a Phoenixa nie dziwi. Aktorowi ten Oscar zwyczajnie się należał, bo “Joker” to taki typ filmu, który jest oparty na grze jednego aktora. Niesamowita gra, niesamowite wyzwanie. Studium choroby psychicznej i przemiana w głównym bohaterze. To wymaga wysiłku, poświęcenia i talentu aktorskiego. Phoenix miał szczęście, że rolę dostał i mógł pokazać, jak wielka moc drzemie w jego ciele i duszy.  Czytaj dalej Joaquin Phoenix i jego oscarowa mowa, która przejdzie do historii

The Stranger Netflix – co z tego wyniknie?

The Stranger - czy ufać nieznajomym?

The Stranger, Netflix. W małopolskim ferie na całego, choć bezśnieżne to dla mnie jednak wyjazdowe. Wracam do rzeczywistości po pierwszym tygodniu laby i co? I miłe zaskoczenie! Na Netflixie przynajmniej ze trzy pozycje świeżyzny, która zapowiada się obiecująco. Wybór padł na anglojęzyczny serial “The Stranger”. O wyborze zdecydował fakt, że serial powstał w oparciu o kryminały Harlana Cobena, w którym niegdyś się zaczytywałam. Oczywiście po angielsku, aby szlifować język. Czytaj dalej The Stranger Netflix – co z tego wyniknie?