Clickbait – mroczny cyberthiller [Recenzja]

“Clickbait” to, moim zdaniem, bardzo sprawnie zmontowany miniserial, który trzyma w napięciu właściwie do samego końca. Nie jest to szablonowa produkcja, ale dość oryginalna pozycja wśród thillerów dostępnych na platformie Netfix (W głębi lasu, Bodyguard, Rojst ). Pewnie dlatego, że to produkcja australijsko-amerykańska. “Clickbait” składający się z 8 odcinków to świetny plan na jesienne wieczory.  Czytaj dalej Clickbait – mroczny cyberthiller [Recenzja]

Rojst 97 – czy warto obejrzeć?

“Rojst 97” to całkiem rozsądna propozycja serialowa na wakacje. Ależ to się miło ogląda! Czy sezon drugi jest lepszy od “Rojst” sezonu pierwszego? Czy jest lepszy od serialu “W głębi lasu”? A może to coś w rodzaju “Znaków”? W internecie aż huczy od pochwał, że “Rojst 97” taki dobry i że Netflix stanął na wysokości zadania, przejmując od Showmaxa serial. Czy faktycznie to prawda? Trzeba przyznać, że obsada zachęca. Czy fabuła też? Czytaj dalej Rojst 97 – czy warto obejrzeć?

My, dzieci z dworca ZOO – zbyt glamour?

“My, dzieci z dworca ZOO” to jedna z tych książek, którą przeczytałam jednym tchem.  To wspomnienia Christiane F., która już jako nastolatka była uzależniona od heroiny i aby zdobyć kolejną działkę prostytuowała się. A przecież pochodziła z dobrego domu i dobrze się uczyła. Jej oczami mogliśmy zobaczyć, co się działo na ulicach Berlina w latach 80.  Rodzice się rozstali, a zbuntowana i zakochana nastolatka uciekła w imprezowe życie do znajomych. Kiedy na HBO pojawił się serial, chciałam go obejrzeć, mimo niezbyt dobrych recenzji. Czytaj dalej My, dzieci z dworca ZOO – zbyt glamour?

“Kto zabił Sarę?” Zakończenie to “niezły Meksyk”

“Kto zabił Sarę?” to meksykański serial, który jest w czołówce najchętniej oglądanych przez Polaków seriali na Netflixie. No i trzeba przyznać, że mi rówież udało się połknąć haczyk i wciągnąć w inrygę. Jednak z odcinka na odcinek entuzjazm nieco gasł, a ostatni – zdecydowanie popsuł całe zdanie na temat serialu. To była telenowela meksykańska (sensacyjna), porównywana niekiedy z filmem “365 dni”. A to już z całą pewnością nie jest komplement.  Czytaj dalej “Kto zabił Sarę?” Zakończenie to “niezły Meksyk”

Wikingowie – serial na długie zimowe wieczory

O “Wikingach” było głośno już jakiś czas temu, kiedy w 2013 roku wyemitowano pierwszy sezon. Już wtedy chwycił za serca i przykuł uwagę kostiumami. Przyjął się i zagościł na dobre na naszych ekranach. Z początkiem 2021 roku Michael Hirst wypuścił 6. sezon Wikingów i wciąż są chętni, aby go nadal oglądać. Musieliśmy nadrobić zaległości i obejrzeć ciągiem produkcję. Globalnie zerknąć na całość.  Czytaj dalej Wikingowie – serial na długie zimowe wieczory

Bridgerton, czyli Harlequin na dobry relaks

“Bridgerton” – serial, który na początku mnie zaciekawił, potem nieco znużył, ale ostatecznie zauroczył i pozostawił cały wachlarz miłych myśli.  Blogosfera aż huczała od serialu, w którym Netflix użył oznaczenia “seks” i “przemoc seksualna”. Jedni polecali, drudzy twierdzili, że nuda. Co do jednego byli zgodni, podobno od 5 odcinka dzieją się w tym serialu naprawdę seksi rzeczy. Oto jak wierzyć temu, co przeczytaliśmy w necie. Czytaj dalej Bridgerton, czyli Harlequin na dobry relaks

“Król” serial, na który czekałam

Ryfka i Kum Kaplica

“Król” to 8-odcinkowa adaptacja książki Szczepana Twardocha pod tym samym tytułem. Doborowa obsada, napędzana promocja i pompowany efekt wow. Co wyszło? Okazuje się, że czasami serial wyjdzie nawet lepiej niż książka. Przynajmniej dla mnie, choć nie należę do wiernych fanek twórczości Twardocha. “Króla” jednak oglądałam i z niecierpliwością oczekiwałam kolejnego odcinka. Innymi słowy, dla mnie serial wart obejrzenia. Czytaj dalej “Król” serial, na który czekałam

Gambit królowej, czyli dobry serial na złe czasy

Dawno mnie tu nie było, niepokojące czasy  i zagrożenie lockdownu przygnębiają do tego stopnia, że nie chce się nic. Nawet oglądać filmów, bo ciężko się na nich skupić. Ale jednak lepiej się wziąć  w garść i coś napisać. “Gambit królowej” to intrygujący miniserial o szachach. W pewien sposób uspokaja i koi nerwy. I nie jest to nuda! To wciągająca fabuła z hipnotyzującą Anya Taylor-Joy, która wcieliła się w postać genialnej sieroty Beth Harmon.  Czytaj dalej Gambit królowej, czyli dobry serial na złe czasy